Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

September 18 2014

milkazoreo

A kiedy przyjdzie...

Tadeusz Boy-Żeleński
      A kiedy przyjdzie godzina rozstania, 
      Popatrzmy sobie w oczy długo, długo 
      I bez jednego słowa pożegnania 
      Idźmy - ja w jedną stronę, a ty w drugą.

      Bo taka nam już pisana jest dola, 
      Że nigdy dla nas jutro się nie ziści, 
      Wiecznie nam w poprzek stanie tajna Wola, 
      Co tkliwość mieni w podmuch nienawiści.

      Najmilsza moja! Leć, kędy cię niesie 
      Twych piórek zwiewność i krwi młodej tętno; 
      Leć, kędy życia pieśń wzdyma i gnie się 
      w rytmów tanecznych melodię namiętną;

      Leć, kędy Rozkosz wyciąga ramiona 
      Po smutne serce człowieka tułacze, 
      Co w jej śmiertelnym spazmie drży i kona, 
      I wyje z bólu, i ze szczęścia płacze...

      Leć... ale pomnij: w pogody uśmiechu, 
      W marzeń haszyszu i smutków żałobie, 
      I w cnot dystynkcji, i w plugastwie grzechu 
      To wiedz, najmilsza: ja jestem przy tobie.

      Oczyma na cię patrzę skupionemi, 
      Jak na misterium ważne, groźne prawie, 
      I co bądź czynisz biedna Córo Ziemi, 
      Ja, brat twój starszy, ja ci błogosławię...

      Gdy będziesz cierpieć, ja ciebie pocieszę, 
      A gdy się zbrukasz, wówczas wiedz, ty droga: 
      Ja cię wysłucham i ja cię rozgrzeszę, 
      Bo taką władzę mam daną od Boga.

      W twe dłonie wtulę twarz od tęsknot bladą, 
      O twe kolana głowę oprę biedną, 
      A ty mi daj bajaj, o Szeherezado, 
      Twych cudnych nocy, ach, tysiąc i jedną...

      A kiedy przyjdzie godzina spotkania, 
      Może w nas pamięć dawnych chwil poruszy 
      I bez jednego słowa powitania 
      Popatrzym sobie aż w samo dno duszy...

Reposted fromveta veta

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl